Referencje jakie otrzymuję często są dłuższe niż bym sobie mógł wyobrazić.

Wielokrotnie otrzymane referencje zawierają na początku swoisty żart udając głębokie niezadowolenie, które po chwili jest wyprostowane zgodnie z prawdą. Szczerze to nie przepadam za takimi żartami ale mam nadzieję, że rozumiecie dlaczego. Tym słowem wstępu przejdźmy do meritum i zapoznajcie się proszę z poniższą referencją nadesłaną przez wyjątkową parę Olgę i Marcina.

 

Hej,

prosiłeś o słowo komentarza w zakresie Twojej pracy i osoby, co z przyjemnością czynimy.
Ogólnie zdjęcia wyszły fajnie. Tylko ciotka z Mazur trochę narzekała, bo ponoć Twoja lampa od aparatu naświetliła jej oczy, w właściwie szkła kontaktowe. Ale może to ze względu na to, że kupiła je okazyjne gdzieś na bazarze w obwodzie kaliningradzkim. Nie martw się za bardzo, to nie Twoja wina. No i wuja Zdzichu straszy, że prześle Ci rachunek za złamaną nogę na której postawiłeś mu statyw od aparatu. Ale tym też się nie przejmuj, biedak od lat ma osteoporozę. Rodzina z Bytomia Cię pozdrawia, mówią, że fajny z Ciebie gość. Mają do Ciebie tylko mała prośbę – gdyby udało się poprawić zdjęcia z ich udziałem, bo na każdym zdjęciu mają „czerwone oczy”. Trochę ich to zabolało, bo ponoć już na tydzień przed weselem nic nie pili. Po prostu jakoś pechowo na nich trafiło. Na zdjęciach grupowych wszyscy wyszli bardzo mali i nie można nikogo rozpoznać, ale kolory za to bardzo ładne.

A mówiąc serio, do tak profesjonalnej i miłej obsługi nie można się przyczepić, chyba tylko żartując (j.w.).
Wszystko na luzie i w fajnym klimacie.

Raz jeszcze dziękujemy za super materiał.

Pozdrawiamy,
Marcin i Olga.

Sesja plenerowa Olgi i Marcina referencje

Sesja plenerowa Olgi i Marcina referencje

Sesja plenerowa referencje

Sesja plenerowa referencje

referencje

referencje

IMG_7233

IMG_7257

IMG_7369

IMG_7390

IMG_7424